O tej marce czekolady będziemy jeszcze pisać. Dziś na tapet trafia ukryty obrazek w logotypie oraz intrygujące hipotezy dotyczące jej nietypowego kształtu.
Oficjalnie marka powstała w 1908 roku i od początku wyróżniała się trójkątną formą. Choć wielu widzi w niej po prostu wolumetryczne zęby czy piramidy, kształt ten to w rzeczywistości trójkątne ucieleśnienie Matterhornu — szczytu w Alpach Pennińskich i zarazem symbolu Szwajcarii, który dumnie widnieje na opakowaniu. Co ciekawe, samą grafikę góry naniesiono na pudełka dopiero w 1970 roku, co przez lata napędzało najróżniejsze teorie spiskowe.
Wokół formy słynnej czekolady narosło kilka popularnych mitów:
- Hipoteza tancerek – odwołująca się do występów artystek podziwianych przez twórcę czekolady, Theodore’a Toblera, które na koniec show układały żywą piramidę (niepotwierdzone).
- Teoria masońska – według której wnuk Theodora miał należeć do loży masońskiej i celowo przemycić symbolikę w kształcie słodycza.
Choć powyższe opowieści to czysta fikcja, w logotypie faktycznie ukryto sekretny detal. Przyjrzyjcie się uważnie bieli na szczycie góry — dostrzegacie sylwetkę stojącego niedźwiedzia? To sprytne uhonorowanie Berna, miasta, w którym narodziła się czekolada i które nosi przydomek Bear City (Miasto Niedźwiedzia). Poprawcie mnie, jeśli się mylę!
